Jak wiecie z instagrama - instastory miałam przyjemność gościć na spotkaniu firmy Bielenda w hotelu Wellness & Spa "Nowy Dwór" w Świlczy. Wszystko rozpoczęło się pyszną kolacją o godzinie 18, a następnie przeszliśmy do sali wykładowej. Tam czekał deser wraz z kawą, herbatą do wyboru. :D
Po pierwszej części zostały przedstawione niektóre z serii bielendy np. ''Kuracja młodości'' ze śluzem ślimaka, który jest pozyskiwany naturalnie, ale ślimaki nie cierpią przy pozyskiwaniu go. Ślimaki posiadają niezwykłą zdolność do „samoleczenia” czyli odbudowywania własnego ciała, dlatego ekstrakt ze śluzu ślimaka jest tak skuteczny: zapewnia odbudowę, naprawę i odpowiednie nawilżenie. Seria opiera się również na 24karatowym złocie i innych cennych składnikach.
Byłarównież mowa o serii z ''Hydra care'' - z kokosem i aloesem. Kosmetyki typowo nawilżające, polecane dla cer odwodnionych, ale również problematycznych. Kolejną gamą produktów była seria "Vegan Friendly" - czyli wegańskiej z balsamami, peelingami, masłami do ciała. Fajna alternatywa dla tej grupy osób, konsumentów, która często szukają tego typu produktów - w zgodzie z naturą.
Głównym elementem była najnowsza seria " Camellia Oil " na bazie o OLEJU KAMELIOWYM z wyspy JEJU. Przeznaczona głównie dla cer dojrzałych, ale również wrażliwych. Olej tsubaki, tak tez się nazywa jest luksusowym produktem ze względu na to, że pozyskiwany jest naturalnie oraz posiada wiele cennych właściwości. Zawiera między innymi : kwasy Omega-9, witaminy A, B, C i E o wysokiej aktywności antyoksydacyjnej, rewitalizuje i wzmacnia skórę,wspomaga procesy naturalnej regeneracji skóry, nawilża.
W między czasie dostawaliśmy produkty do testowania.
Na koniec odbył się mały konkurs wiedzy i dostaliśmy torbę pełną kosmetyków, które widzicie na zdjęciu.
Fajne produkty Wśród nich jest:
* żel pod prysznic z mikrokapsułkami,
* olejek do ciała regenerujący,
* serum do twarzy z kwasem hialuronowym, olejkiem arganowym,
* krem do twarzy 'Mezo crem',
* balsam do ust, z magiczną formułą zmieniającą kolor,
* małe lustereczko do torebki.
MOJE PIERWSZE WRAŻENIE :
1. ŻEL - a inaczej witaminowy olejek pod prysznic. Mimo swej delikatnie oleistej konsystencji, nie zostawia na skórze tej tłustej warstwy ( czego osobiście nie lubię ). Fajnie nawilża, fajnie oczyszcza, nie podrażnia skóry. Minusem jedynie jest to, że mikrokapsułki mogłyby być połączone od razu kapsułkami peelingującymi. No i zapach nie do końca moje klimaty. Ale ogólna ocena bardzo pozytywna
2. OLEJEK - regenerujący, dla skór bardzo suchych, suchych, w sam raz dla mnie. Niestety nie mam tej systematyczności w balsamowaniu się i naprawdę robię to bardzo rzadko ten kosmetyk sprawdza się bezbłędnie. Fajny aplikator, dzięki któremu łatwo i szybko się rozprowadza. Również fajnie się wchłania, a zapach ma cudowny.
3. SERUM do twarzy z kwasem hialuronowym - Szczerze nie otworzyłam jeszcze tego produktu. Chcę w pierwszej kolejności zużyć obecne, a idzie mi to wyjątkowo mozolnie.
4. MEZO CREM - Krem nawilżający. mimo swej lekkiej kosystencji niestety dla mojej cery mieszanej nie nadaję się pod makijaż, mimo to krem fajnie się wchłania, przyjemnie pachnie. Opakowanie bardzo wydajne.
5. BALSAM do ust. Jak wiecie posiadam już jeden z tej serii " magicznych " balsamów. Ten natomiast jest truskawkowy, zapach delikatny, wyczuwalny jedynie na początku. Daje bardzo delikatny, subtelny kolorek, który nie zjada się przy pierwszym posiłku - za co duży plus.
I to by było wszystko na temat produktów, całego spotkania. Będę bardzo miło wspominać i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja ponownie się spotkać. Bardzo Dziękuję za zaproszenie oraz za wszystkie produkty.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz